Zespół Szkół nr 2 im. Prymasa Tysiąclecia w Markach
“Od siebie trzeba wymagać najwięcej.” Stefan Wyszyński


Zielona Szkoła - Jura-Krakowsko-Częstochowska

Dla wielu uczniów klas IV-VI, ich rodziców i nauczycieli majowe wyjazdy na Zieloną Szkołę wpisały się w tradycje naszej szkoły. Tegoroczny program wycieczki zachwycił nawet najbardziej wymagających młodych podróżników, miłośników przyrody, a przede wszystkim entuzjastów dobrej zabawy.

Bez wątpienia wspólnie spędzone pięć dni było doskonałym czasem na integrację i aktywny wypoczynek, czego dowodem będzie nasza relacja z wycieczki.

Dzień I

Pożegnania z rodzicami były krótkie - być może dlatego, że wszyscy byliśmy zaspani, a może dlatego, że oszczędzaliśmy siły na długą podróż do Kroczyc. W każdym razie – ruszamy. Jura Krakowsko-Częstochowska czeka. Chociaż można było odnieść wrażenie, że dla wielu uczniów najbardziej oczekiwanym momentem dnia było zakwaterowanie w pokojach z kolegami i koleżankami, to przystanek w Sułoszowej na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego też znalazł swoich zwolenników. Na pamiątkę zrobiliśmy sobie pierwsze wspólne zdjęcie pod zamkiem Pieskowa Skała i obowiązkowo, na tle Maczugi Herkulesa. O edukacyjną stronę spaceru zadbał przewodnik, pan Maks, z którym przeszliśmy Doliną Prądnika, zatrzymaliśmy się przy Jaskini Krowiej i Łokietka, a także w wąwozie Ciasne Skałki. Po drodze odpoczęliśmy przy Źródełku Miłości.
Późnym popołudniem dotarliśmy do Zajazdu Magda. Wszystkich tych, którzy cały dzień czekali na pobyt w ośrodku możemy wreszcie zrozumieć. Zajazd prezentował się naprawdę ładnie, a z tyłu budynku czekał na nas duży, zadbany ogród. Jeszcze tylko regulamin wyjazdu i idziemy odpocząć.

Dzień II

Tego dnia tuż po śniadaniu wyruszyliśmy do rezerwatu przyrody Góra Zborów nieopodal wsi Podlesice. Właśnie drugiego dnia wyjazdu zajęcia odbywały się rotacyjnie, tak żeby żadnej z grup nie ominęły zaplanowane atrakcje: zajęcia wspinaczkowe i linowe, zawody strzeleckie oraz dla tych najbardziej odważnych, przejście Jaskinią Berkową. Biorąc pod uwagę potoczną nazwę jaskini – Jaskinia Kalesonowa - przejście, a właściwie przeczołganie się 54-metrową jaskinią było wyzwaniem dla urodzonych grotołazów. Na szczęście mieliśmy jeszcze energię na wieczorną dyskotekę. Dziewczyny zajęły się wyborem strojów, a chłopcy - repertuarem.

Dzień III

Rano mieliśmy wrażenie, że nasze plany zostaną bezlitośnie zepsute przez załamanie pogody. Co prawda podczas spaceru po ruinach zamku Ogrodzieniec w Podzamczu padał deszcz, ale nikt się tym nie przejmował. Dla nas z wieży zamkowej rozciągał się malowniczy widok nawet przy deszczowej aurze. Schodząc z zamkowego wzgórza udaliśmy się do parku linowego. Przejście trasy było trudne, męczące i pełne emocji zarówno dla uczniów jak i nauczycieli. Oprócz tego mieliśmy do dyspozycji park siatkowy z trampolinami. I nawet przestało padać! Wieczór zakończył się meczem siatkówki pod okiem trenera Damiana. Sędzią spotkania został Szymon z klasy VIa - sędziował profesjonalnie i sprawiedliwie, a na czwartek, przed ogniskiem, zarządził rewanż.

Dzień IV

Dzień rozpoczęliśmy aktywnym pobytem na basenie "Jura" w Łazach. Po dwóch godzinach pływania, wróciliśmy na obiad. Chwila odpoczynku i ruszamy dalej. Tym razem do znajomych już nam Podlesic na spacer do Jaskini Głębokiej. Niektórzy odetchnęli z ulgą - nie trzeba się nigdzie czołgać. W środku największym zainteresowaniem cieszyły się oczywiście nietoperze. Po powrocie do ośrodka przyszedł czas na pakowanie bagaży. Opiekunowie stworzyli komisję przyznającą punkty za czysty pokój. W drodze powrotnej zwycięskie pokoje otrzymały pocztówki z wyjazdu z dedykacją opiekunów: "Mistrzowie porządku - Zielona Szkoła 2018".

Dzień V

Wracamy. Niechętnie pakujemy walizki do autokaru. Z drugiej strony trochę stęskniliśmy się za domem. Poza tym mamy pamiątki i prezenty dla rodziców. Ostatnie atrakcje wycieczki – punkt widokowy na kopalnię węgla brunatnego w Bełchatowie i multimedialna wystawa o węglu i energii elektrycznej PGE Giganty Mocy zrobiły na nas duże wrażenie. Jesteśmy już zmęczeni, ale też bardzo zadowoleni. Wracamy do Marek!

przyg. N.Jarzynka